28 sierpnia 2012

OMG ! Ile jedzenia!


Oh my god, oh my lord!!!
Ile jedzenia!!!
Mojego jedzenia!
Supcio, podjem sobie trochę, na jakiś czas mi starczy. Ale ci moi państwo o mnie dbają i kupują mi pyszne i zdrowe jedzonko, nie tam  jakieś syfiarskie karmy z marketu, tylko same najlepsze.
Zaraz zabieram się do konsumpcji...
Mniam!
Mrau!

13 sierpnia 2012

A kuku !

 A kuku!
Tu jestem! Chowam się pod szafką, widzicie mnie?
Jaki jestem pomysłowy, że się tam schowałem tak sprytnie:-)
Ale, ale, jednak znaleźliście mnie - mądrzy ludzie:P

23 lipca 2012

ziewam

Trochę jestem śpioszek i nawet podczas zabawy, nawet myszką trochę mi się czasem ziewa:-)
Jestem ziewusem małym, hihi.

Miau !

22 lipca 2012

noga

Hihi, ale mam dziwną pozę. Trochę niewygodna pozycja do spania, ale powiem wam, że dobrze mi się tak spało. Dobrze mi się śpi w każdej pozycji, nawet najbardziej wyszukanej:-)

12 lipca 2012

I'm the sweetest cat in the world!


Tak, to ja Gagarinek, już w sumie Gagarin, bo wczoraj skończyłem 8 m-cy, to nie byle co. Więc chyba już nie wypada tak zdrabniać, mówić do mnie Gagarinek, teraz tylko per Gagarin, proszę !
Mimo tak poważnego, przynajmniej według mnie, wieku, bo moi ludzie nadal do mnie ciuciają, ale to chyba się nie zmieni nigdy (i powiem wam szczerze - lubię to), jestem nadal takim słodkim kociakiem. Tak, jestem chyba najsłodszym kotem na świecie - tak mi mówią, więc co, nie będę się z nimi kłócił:)

26 czerwca 2012

na rączki, chcę na rączki

Jestem kotem narączkowym i lubię jak mnie noszą na rączkach. Chętnie sam na nie wchodzę, bo lubię się przytulać, miziać i mruczeć, a zwłaszcza rano.
Jestem przytulaśny mruczek:-)
mrr..mrr...


11 czerwca 2012

psotnik domowy


Ostatnio popsociłem trochę...

Zbiłem doniczkę i to tuż po wysprzątaniu przez moich ludzi całego domu, także mieli sprzątanie od początku. Ups....

Wcale nie chciałem, ale wlazłem na parapet, a ta tam stała i przeszkadzała mi, więc niechcący strąciłem ją nóżką. Nie wiedziałem, że narobię tyle bałaganu.
Ale moi są fajni, sprzątnęli i się wcale nie gniewali.

Lubię też posiedzieć sobie w pralce, zaraz po wypraniu. Co z tego, że pranie jest wilgotne, mnie to nie przeszkadza. Jak tylko pralka się otwiera, to ja hyc
i już siedzę sobie wygodnie na świeżym pranku, hihi.

Taki oto jestem psotniczek:-)